24 lutego 2018

Dachstein - Yes, I DID IT

https://zplanembezplanu.blogspot.com/2018/02/dachstein-yes-i-did-it.html
Ostatni dzień ubiegłego roku był dla mnie dniem pokonywania własnych lęków, a konkretniej jednego - lęku wysokości. Miałam okazje stanąć oko w oko z wagonikiem kolejki, który pokonuje 1000m wysokości tuż obok skalnych ścian, wiszącym (nad przepaścią rzecz jasna) mostem i przeszklonym tarasem widokowym. Jeżeli interesują Cię takie atrakcje, do tego lubisz piękne, górskie widoki keep reading.


Nasza trasa: Sankt Gilgen (Wolfgansee) - Salzburg - Ebensee (nocleg) - Hallstatt - Gossl (nocleg) - Dachstein


Dachstein był kolejnym celem naszej sylwestrowej wizyty w Austrii. Wiedziałam, że o ile pogoda będzie nam sprzyjać, zobaczymy zapierającą dech w piersiach panoramę gór z zawieszonego na wysokości 2700m tarasu widokowego. Ponoć oprócz gór możemy z niej dostrzec także Słowenię i Czechy. Co tam, że taras jest przeszklony i wychodzi 250m poza pionową ścianę, kto by się tym zawczasu martwił?! W rzeczywistości wątpliwości pojawiły się już przy dolnej stacji kolejki, gdy moim oczom ukazał się miniaturowy, na tle potężnych skał, wagonik wznoszący się niemal pionowo do góry. Całe szczęście w moim ulotnym przypływie odwagi powędrowaliśmy do kasy i kupiliśmy bilety, nie było odwrotu. Jak wiadomo strach ma (tylko) wielkie oczy. Idąc za ciosem pokonałam również wiszący most i szklaną platformę. Pogoda udała się na piątkę z plusem, widok z Dachstein był spektakularny. Tak więc, już sam wjazd kolejką (Dachstein Gletscherbahn) dostarcza niezwykłych przeżyć. Na górze adrenalinę podtrzymuję zawieszony między stromymi skałami most (Hangebrucke), który jest najwyżej położoną tego typu konstrukcją w Austrii, a także wspomniany wcześniej przeszklony taras widokowy (Treppe ins Nichts). Z atrakcji niewymagających wielkich pokładów odwagi możesz zobaczyć lodowy pałac (Eispalast), do którego wchodzi się przez wydrążony w śniegu otwór. Co ciekawe, pałac jest otwarty dla odwiedzających przez cały rok, niezależnie od pogody. W środku możemy podziwiać między innymi lodową salę tronową i kryształową katedrę. Powody do niemal nieograniczonej radości będą tu mieć również amatorzy sportów zimowych, cały region Schladming-Dachstein jest prawdziwym rajem dla snowboardzistów, narciarzy i narciarzy biegowych. Mniej wprawieni w tychże sportach zawsze mogą pojeździć na sankach niedaleko dolnej stacji kolejki i cieszyć się białym puchem, tak jakby znowu było się dzieckiem. Z mniej przyjemnych, ale za to bardzo praktycznych informacji. Wjazd i zjazd kolejką do tanich nie należy. Koszt to 37€ dla jednej osoby dorosłej. W okresie, w którym my byliśmy (zimowym) wejście na wiszący most i do lodowego pałacu było darmowe. Z tego co wiem w sezonie letnim jest to dodatkowo płatne. Parking pod stacją kolejki jest płatny, aby do niego dojechać trzeba pobrać przy wjeździe bilet i pokonać kilka serpentyn. 

Niezmotoryzowani mogą skorzystać z autobusu RVB Glacier Shuttle Bus, który odjeżdża z Schladming "Planet Planai". Gdyby ktoś potrzebował, mam gdzieś jeszcze rozkład jazdy, który pobrałam przed naszą podróżą na tzw. "wszelki wypadek".

Uczucie pokonania własnego lęku, jest co tu dużo mówić, wspaniałe i bardzo budujące, natomiast widoki, które mieliśmy okazje zobaczyć nie do opisania, każdemu polecam zarówno jedno jak i drugie.


2 komentarze:

  1. Piękne zdjęcia. a chce sie tam być. Ta jakość. Masz oko do robienia zdjęć

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo! Na żywo widoki jeszcze piękniejsze :)

      Usuń