22 lutego 2018

Hallstatt - perełka Austrii w zimowej odsłonie

https://zplanembezplanu.blogspot.com/2018/02/hallstatt-perelka-austrii.html
Niektóre miejsca z mniej lub bardziej oczywistego powodu, chciałoby się zobaczyć o określonej porze roku, na jesień, w zimie, na wiosnę. Założę się, że na pewno chociaż raz zdarzyło Ci się powiedzieć "chciałbym zobaczyć (wpisz miejsce) w zimie" lub "marzy mi się zobaczyć (wpisz miejsce) jesienią". Wymarzone miejsce i pora roku to oczywiście indywidualna sprawa. Mi od jakiegoś czasu marzyło się zobaczyć Hallstatt w białej odsłonie. Nie bez winy były wszystkie zimowe (bajkowe!) zdjęcia tego miejsca, na które wpadałam co rusz w internecie. Mimo iż takie miejsca są atrakcyjne niezależnie od pogody (tak, nawet mgła potrafi stworzyć tu niezły klimat), to osobiście wymarzyła mi się zima, co zrobisz. I tak pod koniec grudnia, w ramach naszego "podróżniczego sylwestra" udało nam się dotrzeć do Austrii, gdzie jednym z głównych celów, ale nie jedynym, było odwiedzenie Hallstatt.


Nasza trasa: Sankt Gilgen (Wolfgansee) - Salzburg - Ebensee (nocleg) - Hallstatt - Gossl (nocleg) - Dachstein


Hallstatt to małe, pocztówkowe miasteczko leżące nad jeziorem Hallstattersee, w Alpach Salzburskich. Miasteczko upodobali sobie zwłaszcza Chińczycy, którzy w 2011 roku stworzyli replikę tego miejsca w Chinach. Nie oznacza to jednak, że zrezygnowali z odwiedzania oryginału, oj nie. Mówiąc wprost, turystów jest sporo nawet w zimie, ciężko mi sobie wyobrazić jak sytuacja wygląda latem. O dziwo nie odbiera to uroku samemu miasteczku. Muszę przyznać, że było nawet piękniej niż to sobie wyobrażałam. W internecie zazwyczaj widzimy tylko wyrywek rzeczywistości, w tym przypadku jest to konkretne ujęcie zrobione z najbardziej znanego punktu widokowego. Takich widokowych punktów jest tu jednak znacznie więcej. Jak zawsze warto zboczyć z głównej drogi i pobłądzić wąskimi uliczkami, między uroczymi domkami. Jeszcze lepiej wyjść wyżej i podziwiać miasteczko z innej perspektywy. Ze względu na położenie miasteczka nie jest to trudne. Warto także zobaczyć mały ryneczek (Marktplatz). Graniczy z nim charakterystyczny neogotycki kościół, którego smukła wieża jest widoczna właśnie na najbardziej znanym ujęciu fotograficznym Hallstatt. Powyżej znajduję się cmentarz z nietypową kaplicą, wypełnioną ludzkimi czaszkami (Beinhaus). Szczątki zmarłych przenoszono z cmentarza po około 10 latach od pochówku, w celu zrobienia miejsca innym zmarłym. Koniecznie trzeba się wybrać również na Skywalk Hallstatt. Warto jednak dojść tam pieszo, przynajmniej w jedną stronę. Mamy wówczas możliwość podziwiania widoków już po drodze. Nie jest to wymagająca trasa, raczej przyjemny spacer, przynajmniej latem, zimą jest dość ślisko więc trzeba uważać. Z tego względu w dół zjechaliśmy już kolejką. Ścieżka prowadzi z miasteczka schodami w stronę góry Salzberg, następnie zaczyna się szlak. Drogę na szczyt urozmaica mały wodospad z tarasem widokowym. Podejście zajmuję około 45 minut. Z góry mamy piękny widok na jezioro Hallstattersee. Zjazd kolejką kosztuję 8€. Podobno warto również odwiedzić najstarszą na świecie kopalnię soli (Saltz Welten). Niestety podczas naszego pobytu była zamknięta. Po zapoznanie się z datami i godzinami otwarcia, a także cenami biletów odsyłam do oficjalnej strony.

Do miasteczka nie wjedziesz autem. Znajdziesz za to trzy parkingi przed, w tym jeden parking dla busów. Parkingi są oznakowane więc trafisz do nich bez problemu, na tablicach informacyjnych pokazywana jest również ilość wolnych miejsc parkingowych lub ich brak. Parkingi są płatne. My płaciliśmy 9€ za cały dzień.

Podsumowując, naprawdę polecam odwiedzenie Hallstatt zimą. Pokryte białym puchem miasteczko wygląda bajkowo. Jest na tyle małe, że nie potrzebujesz przewodnika, po prostu idź przed siebie i odkrywaj. Nocleg polecam zarezerwować jednak poza miastem, ze względu na wysokie ceny (możesz poszukać w miejscowości Bad Aussee, Bad Goisern czy w Bad Ischl). My spaliśmy nieco dalej w Gossl, jednak nie żałujemy, mogliśmy zobaczyć kolejne piękne miejsce, położone na uboczu, pomiędzy dwoma jeziorami Grundlsee i Toplitzsee. Wycieczkę do Hallstatt śmiało możesz połączyć ze zwiedzaniem innych atrakcyjnych miejsc, których w tym regionie Austrii nie brakuje. Dawno nie widziałam tylu jezior co tu. Natura naprawdę potrafi zachwycić!



2 komentarze:

  1. Byłam w Hallstatt w lecie, ale widzę, że zimą również wygląda pięknie.
    Mnie osobiście zachwyciło to miasteczko.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że Hallstatt o każdej porze roku wygląda pięknie. Niewątpliwie ma swój urok :) Pozdrawiam również!

      Usuń