24 marca 2018

Cinque Terre: pięć miasteczek w jeden dzień?

https://zplanembezplanu.blogspot.com/2018/03/cinque-terre-piec-miasteczek-w-jeden-dzien.html
Cinque Terre to pięć niezwykle urokliwych miejscowości, położonych na skalistym wybrzeżu liguryjskim. Znanych z kolorowych domków, pięknych widoków, trochę mniej ze swoich ścieżek i szlaków pieszych. Na pierwszy rzut oka wszystkie miasteczka są do siebie podobne, jednak w rzeczywistości każde jest inne, z każdego rozciąga się też nieco inny widok. Jedne posiadają dostęp do plaży, inne nie. Nie ulega jednak wątpliwości, że wszystkie mają swój niepowtarzalny urok. Nic więc dziwnego, że gdy już jesteś zdecydowany, że chcesz zobaczyć Cinque Terre na własne oczy (bądźmy szczerzy, kto by nie chciał?), pojawia się pytanie: no dobra, ale którą miejscowość wybrać? Jedną, dwie, a może wszystkie? Pytanie jest tym bardziej uzasadnione, jeżeli na zwiedzanie tego uroczego zakątka Ligurii masz zaledwie jeden dzień, a dodatkowo jest to Twoja pierwsza wizyta w Cinque Terre.

Przeglądasz więc zdjęcia, czytasz informacje, jednak podjąć decyzję nie jest łatwo. W końcu stwierdzasz, że wybór jest niemożliwy, chcesz zobaczyć wszystkie! Wówczas pojawia się pytanie drugie: czy da się to zrobić w jeden dzień? Spieszę z odpowiedzią, oczywiście, że się… da, ogólnie, prawie wszystko się da, jeżeli się chce i ma się odpowiednią motywację, ale… czy warto gonić od pociągu do pociągu? To już jest kwestia sporna. Miasteczka owszem są małe, ale zwiedzanie, a już zwłaszcza zwiedzanie we Włoszech to przynajmniej w moim przekonaniu nie tylko chodzenie od punktu do punktu - cześć, pa jedziemy dalej. Zwiedzanie to też smakowanie, zatrzymywanie się na ulubioną gałkę lodów, na kubełek świeżych owoców morza, zwiedzanie to też gubienie się w wąskich uliczkach i szukanie nieodkrytych dotąd zakamarków. Wdychanie klimatu i tak po prostu cieszenie się, że jesteśmy tu i teraz. O tym wszystkim można łatwo zapomnieć w biegu na kolejny pociąg, bo przecież inne miejscowości czekają, a na zegarku prawie południe. Myślę, że najlepiej wybrać dwie miejscowości, jeszcze lepiej, jeżeli pogoda dopisze, pojechać do jednej miejscowości i z niej szlakiem pieszym przejść do drugiej. No chyba, że… zamiast wyczekiwanej wiosennej pogody, leje strugami deszczu. Taki niechciany scenariusz ziścił się podczas naszej podróży do Cinque Terre i pewnie tylko dlatego udało nam się zwiedzić aż cztery z pięciu miejscowości. Jak wiesz (ulewny) deszcz nie zachęca do spacerowania na dłuższą metę. Podróż do kolejnego miasteczka z nadzieją, że tam zaświeci słońce była może i naiwna, ale trochę pocieszająca. Nie mniej jednak, w każdym innym przypadku polecam Ci podjęcie tej (nieziemsko) trudnej decyzji i wybranie przykładowo dwóch miejscowości z cudownej piątki. Mam nadzieję, że choć trochę pomoże Ci w tym, kilka słów na temat każdego z nich, które znajdziesz poniżej.

Riomaggiore


Riomaggiore to pierwsze, jeżeli jedziesz od La Spezii, miasteczko Cinque Terre, główna ulica ciągnie się od wzgórza na sam dół, przez całe miasto. Nad miasteczkiem góruje zamek, Castello di Riomaggiore, który służył kiedyś jako umocnienie obronne przed napadami barbarzyńców. Najlepszy widok na kolorowe domki rozciąga się niedaleko przystani, tam też znajduje się malutka kamienna plaża. Główna część miasta i przystań oddzielona jest od dworca kolejowego tunelem (swoją drogą to chyba najładniej położona stacja kolejowa na jakiej byłam, z widokiem prosto na ocean). W pobliżu dworca zaczyna się także Ścieżka Miłości (Via dell’Amore), łącząca Riomaggiore z Manarolą. Obecnie ścieżka jest zamknięta, udostępniona jest jedynie jej połowa od Manaroli do niewielkiego baru.

Manarola


Manarola to drugie miasteczko od strony La Spezii, przede wszystkim rozciąga się z niego, według mnie, najpiękniejszy, pocztówkowy widok na kolorowe domki. Podobnie jak w Riomaggiore dworzec oddzielony jest od centrum tunelem. Dodatkowo w zimie (od 8 grudnia do zazwyczaj 31 stycznia) można tu zobaczyć największą na świecie szopkę bożonarodzeniową, znajdującą się na wzgórzu. Musi robić wrażenie, zwłaszcza wieczorem!

Vernazza


Vernazza ma dwie plaże, jedną małą u stóp wzgórza, na którym leży miasto, kolejną położoną z drugiej strony, do której droga wiedzie przez jaskinię skalną. W miasteczku znajduje się wieża Belforte i zamek A.Doriia, podczas mojej wizyty wejście było zamknięte. Szkoda, bo zarówno z zamkowego tarasu, jak i z wieży rozciąga się wspaniała panorama. Vernazza przez wielu uważana jest za najpiękniejsze miasteczko z całej piątki, jednak dla mnie przegrywa w tym pojedynku z Riomaggiore i Manarolą.

Monterosso


Monterosso jest z kolei największym miastem Cinque Terre, z tego względu, w moim przekonaniu najmniej klimatycznym. Gdybym miała bez wyrzutów, pominąć któreś z miasteczek, byłoby to właśnie to, no chyba, że chciałabym poplażować… są tu bowiem dwie duże plaże, w tym jedna piaszczysta. Poza sezonem tłumów nie ma, jednak w sezonie sytuacja wygląda nieco inaczej i ciężko o wolne miejsce. Dodam, że z głównej promenady w Monterosso, gdy popatrzysz w lewo, stojąc twarzą do oceanu, zobaczysz w oddali każdą z pozostałych miejscowości Cinque Terre.

Corniglia


Corniglia leży pomiędzy Manarolą, a Vernazzą, wspominam o niej na końcu, poza kolejnością, bowiem nie udało nam się jej odwiedzić. To najmniejsze, a zarazem najwyżej położone miasteczko Cinque Terre. Nie posiada bezpośredniego dostępu do morza. Z dworca do miasta można dotrzeć autobusem lub 382 schodami w dół. Czy warto je odwiedzić? Zawsze warto! :)

W następnym poście postaram się napisać wszystko co powinieneś wiedzieć przed wyjazdem do Cinque Terre od strony praktycznej, a także kilka słów odnoście szlaków pieszych. Sezon coraz bliżej, więc na pewno się przyda!







2 komentarze:

  1. Witam. Znalazłem Twój blog przez przypadek i dziękuję niebiosom że na niego natrafiłem. Fajnie piszesz o różnych miejscach i na dodatek podajesz praktyczne informacje. Wraz z żoną i dzieciakami kochamy Włochy. Jeździmy tam co roku w różne miejsca wiele zwiedziliśmy ale nigdy nie byliśmy w rejonie w Cingue Terre i zastanawialiśmy się czy rzeczywiście jest tam tak pięknie jak na różnych folderach reklamowych a wiadomo różnie to bywa. Dzięki Tobie nabraliśmy ogromnej ochoty na zwiedzenie tego zakątka Włoch. Wybieramy się tam w czerwcu na parę dni. Pozdrawiam serdecznie. Z przyjemnością będę śledzić Twoje podróże. Powodzenia ! Marek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam. Przede wszystkim bardzo dziękuję za tak miły komentarz! Cieszę się, że moje posty okazały się być inspiracją do zwiedzenia tego zakątka Włoch. W folderach reklamowych, wiadomo, zawsze zdjęcia są trochę podkoloryzowane, niemniej jednak Cinque Terre jest piękne i kolorowe. Jeżeli byście mieli jakieś pytania lub wątpliwości odnośnie tej lub innej podróży w przyszłości, piszcie śmiało, postaram się pomóc. Życzę Wam wspaniałej podróży(właściwie to wiem, że na pewno taka będzie, w końcu to Włochy:) Dziękuję jeszcze raz i pozdrawiam serdecznie. Paulina

      Usuń