26 kwietnia 2018

Lizbona za (pół) darmo. Propozycje darmowych atrakcji

Po przeczytaniu tytułu, zastanawiasz się pewnie czy zwiedzanie Lizbony, ba jakiejkolwiek europejskiej stolicy za darmo jest w ogóle możliwe. Szczerze? Za darmo, nie, ale za pół darmo już tak. Wiadomo, że w każdej podróży są koszta, których ominąć się nie da. Czasami można je jedynie zmniejszyć, wybierając tańszy transport, czy samodzielne gotowanie. Nie jestem osobą, która przesadnie lubi oszczędzać w podróży, fajnie jest czasem iść do knajpki z lokalnym jedzeniem, czy odwiedzić jedyną w swoim rodzaju (płatną) atrakcję, wartą swojej ceny. Jeżeli mimo wszystko jesteś osobą, która bardziej potrafi zaoszczędzić na atrakcjach niż na jedzeniu czytaj dalej. Jeżeli nie, też czytaj, a nóż zaoszczędzisz „przy okazji”. W kwestii darmowego zwiedzania Lizbona ma naprawdę wiele do zaoferowania. Poniżej przygotowałam dla Ciebie propozycje bezpłatnych atrakcji w tym mieście. 

Punkty widokowe

 

Przede wszystkim punkty widokowe, czyli miradouros. Jeżeli tak jak ja w każdym mieście, w którym jesteś, szukasz najlepszych punktów widokowych, uwielbiasz oglądać miasto z innej perspektywy, w Lizbonie się nie zawiedziesz. Punktów widokowych jest tu tyle, że spokojnie Twoja trasa zwiedzania mogłaby się nazywać od punktu widokowego do punktu widokowego. Osobiście odwiedziłam kilka miradouros, w różnych częściach miasta i naprawdę ciężko powiedzieć, który spodobał mi się najbardziej. Na pewno polecam punkt Miradouro da Senhora do Monte, z którego rozciąga się wspaniała, szeroka panorama Lizbony. Niedaleko niego znajduje się też inny punkt widokowy Miradouro da Graca, przy którym umieszczono budkę z napojami i przekąskami, a także stoliki i krzesełka. Co nie jest zresztą wyjątkiem, jeżeli chodzi o punkty widokowe w Lizbonie. Fajna sprawa, można w spokoju usiąść (przy soczku lub piwku jak kto woli) i delektować się widokiem. Kolejne punkty widokowe, które polecam to Miradouro das Portas do Sol i Miradouro de Santa Luzia, z jednego i z drugiego rozciąga się piękny widok na Alfame i rzekę Tag. Ostatni punkt widokowy, który polecam, ale na pewno nie ostatni warty polecenia to Miradouro de Santa Catarina, znajdujący się w dzielnicy Bairro Alto. Widać z niego między innymi Most 25 Kwietnia. W sobotnie popołudnie był tam genialny klimat, dużo młodych ludzi i muzyka na żywo. Jak sam widzisz, wybór punktów widokowych jest spory, więc myślę, że każdy znajdzie coś dla siebie. Dodam tylko, że jak są punkty widokowe to jest i pod górę. Spacery po Lizbonie zapamiętałam jako ciągłe chodzenie pod górę i z góry (dodatkowo po kamiennych kostkach, które po deszczu stają się bardzo śliskie). Widoki są jednak tego warte, żeby nie było! 

Alfama

 

Kolejną darmową atrakcją w Lizbonie jest spacer po najstarszej i jednej z najbardziej klimatycznych dzielnic miasta, Alfamie. Chociaż bliższe prawdy byłoby gdybym zamieniła „spacer” na gubienie się w uliczkach Alfamy. Trzeba jednak przyznać, że nawet gubienie się w tym miejscu ma swój urok i pewne plusy... Przykładowo raz gdy zgubiliśmy się w krętych zaułkach tej dzielnicy, zapach świeżo wypiekanych ciasteczek zaprowadził nas do mało znanej cukierni z ogromnym wyborem słodkości. Pastel de Nata i ciasteczko z karmelem, którego nazwy nie pamiętam było tam obłędnie pyszne. Tak więc czasami dobrze się zgubić. Niektórzy uważają Alfame za nieco przereklamowaną, wiadomo każdy ma inne odczucia, jednak jeżeli chodzi o mnie, to chyba moja ulubiona dzielnica w Lizbonie. Za niepowtarzalny klimat (i ciasteczka rzecz jasna). Warto również wspomnieć, że Alfama to lizbońskie zagłębie muzyki Fado, wieczorami w restauracjach można posłuchać tej muzyki na żywo.

Katedra Se

 

Gdy już zdążymy się zgubić i odnaleźć warto podążyć w kierunku dzielnicy Baixa-Chiado aż do Katedry Se. Ten najstarszy kościołów w Lizbonie cechuje ciekawa architektura oraz historia, która sięga czasów zdobycia Lizbony przez krzyżowców. Wstęp do głównej części katedry jest bezpłatny, warto więc wejść do środka i zobaczyć katedrę także od wewnątrz. Dodatkowo zaraz przed katedrą usytuowane są szyny tramwajowe przez które przejeżdża chyba najbardziej znana lizbońska linia 28 oraz linia 12. Plac przed katedrą stanowi więc doskonałe miejsce do wyczekiwania charakterystycznego żółtego tramwaju, to także gratka dla fanów fotografii, gdyż można zrobić naprawdę ciekawe ujęcie z tramwajem i Katedrą Se w tle. 

Plac Comercio

 

Do darmowych atrakcji zalicza się także plac Comercio (Plaza do Comercio), czyli główny plac Lizbony. Miały na nim miejsce najważniejsze wydarzenia w historii Portugalii. Podobno to ulubione miejsca zarówno mieszkańców jak i turystów, z ulubionym miejscem bym nie przesadzała, z drugiej strony mogłoby to tłumaczyć panujący tam tłok. W pobliżu znajduje się łuk triumfalny Arco do Rua Augusta, z którego można podziwiać panoramę miasta, jest to już jednak atrakcja płatna. Plac Comercio zlokalizowany jest nad samym brzegiem rzeki Tag. I to właśnie część nadbrzeżna placu najbardziej przypadła mi do gustu. Znajdują się tam kamienne schodki opadające do wody oraz (bardzo) mała plaża, kąpiele w tym miejscu są raczej odradzane. 

Plac Rossio i Kościół św. Dominika

 

Warto również podążyć, a jakże inaczej „w górę” w stronę placów Rossio i Figueria. Po drodze miniemy windę Elevador Santa Justa, która wwozi (przeważnie) turystów na Bairro Alto. Za każdym razem gdy tamtędy przechodziłam, kolejki były jednak spore zarówno do kasy jak i do samej windy. Jeżeli mimo to się zdecydujesz, warto mieć załadowaną kartę w opcji zapping, wtedy wjazd windą kosztuje tylko samo, co w przypadku przejazdu innym środkiem komunikacji miejskiej, czyli 1,30€, no i o jedną kolejkę mniej. Wracając jednak do darmowych atrakcji, jeżeli będziesz na placu Rossio warto wstąpić do osmolonego kościoła św. Dominika (Igreja de Sao Domingos). W 1959 roku jego wnętrze spłonęło w wyniku zapalenia się ołtarza od świec. Kościół odnowiono jedynie po części, przez co do dnia dzisiejszego widać zniszczenia po pożarze.

Bairro Alto i najbardziej znany żółty wagonik

 

Skoro był spacer po Alfamie, nie może także zabraknąć spaceru po Bairro Alto. Zresztą jak już wiesz polecany przeze mnie punkt widokowy Miradouro de Santa Catarina znajduje się właśnie w tej dzielnicy. Bairro Alto jest na pewno dużo mniej klimatyczne niż Alfama, ale jest tam coś bez czego zobaczenia, na pewno nie chcesz wyjechać z Lizbony. Mowa tu o najczęściej fotografowanej windzie Lizbony, czyli Elevador da Bica. Na pewno kojarzysz żółty wagonik, który pnie się do góry lub w dół po stromej uliczce. No, to właśnie tu go znajdziesz!

To jedynie kilka propozycji darmowych atrakcji w Lizbonie, w rzeczywistości jest ich dużo, dużo więcej, chociażby nawet Targ Złodziei odbywający się we wtorki i soboty przy kościele Feira da Ladra. Jeżeli jednak zwiedzasz Lizbonę pieszo, do czego zachęcam (zawsze po drodze można wypatrzeć coś ciekawego), zobaczenie wszystkiego co wymieniłam, zajmie Ci minimum (!) jeden dzień. Lizbona jest atrakcją samą w sobie, a charakterystyczne żółte tramwaje dodają jej tylko „tego czegoś”, z pewnością nie trzeba wchodzić do płatnych atrakcji by poznać jej urok i dać się zauroczyć.

Jeżeli Lizbonę już zwiedziłeś i chcesz odkryć tajemniczą Sintrę, odsyłam do poprzedniego wpisu, a jeżeli chcesz być ze mną na bieżąco, zachęcam do obserwowania mnie na Instagramie.












2 komentarze:

  1. Punkty widokowe i spacer po Lizbonie to najlepsze atrakcje, z darmowych polecam jeszcze zobaczenie kościoła Santa Maria de Belem. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, każda propozycja mile widziana! Pozdrawiam :)

      Usuń