12 lipca 2018

Cieszy nas Cieszyn! Co warto zwiedzić w Cieszynie?

https://zplanembezplanu.blogspot.com/2018/07/cieszy-nas-cieszyn-co-warto-zwiedzic-w-cieszynie.html
Kto by pomyślał, że małe miasto, leżące na samym końcu Polski, zaraz przy granicy z Czechami, tak nas ucieszy. Niby można było się tego spodziewać, w końcu nazwa Cieszy(n) zobowiązuje, jednak jak wszystko, dobrze było i to sprawdzić na własnej skórze. To historyczne miasto, malowniczo położone nad rzeką Olzą, to dobry pomysł na południe, popołudnie, dzień, może nawet dwa. I mimo, że ciężko powiedzieć co tam tak naprawdę cieszy… czy jest to Rotunda znana z dwudziestozłotówki, urocza Cieszyńska Wenecja, hamak na Wzgórzu Zamkowym, leniwa atmosfera, czy może pyszne jedzenie? Pewne jest, że jak już tam przyjedziesz, będziesz chciał zostać na dłużej. Z uwagi na to, żebyś się w tym czasie nie nudził i w leniwym spacerowaniu (które swoją drogą sprawdza się tam najlepiej) czegoś nie pominął, przygotowałam dla Ciebie listę miejsc wartych zobaczenia i NIE pominięcia. 

Urocza Cieszyńska Wenecja


Zaczynam od tego uroczego miejsca, ponieważ było to pierwsze miejsce, które odwiedziliśmy podczas naszego pobytu w Cieszynie. Zaczynając jednak od początku, do Cieszyna (jadąc z Polski) trafiliśmy od dość dziwnej strony, bo od strony czeskiej. Już podczas jazdy Czeski Cieszyn nie zrobił na nas dobrego wrażenia, pewnie dlatego postanowiliśmy skupić się przede wszystkim na części polskiej. Przejechaliśmy przez rzekę Olzę i swoje pierwsze kroki skierowaliśmy właśnie nad Cieszyńską Wenecję. Ktoś może uznać, że nazwanie tego miejsca Wenecją to gruba przesada… być może, jednak mała Cieszyńska Wenecja jak dla mnie pasuję idealnie. Cieszyńska Wenecja znajduje się zaraz przy granicy z Czechami i niedaleko studni Trzech Braci, o której mowa będzie za chwilę. Kanał wodny „Młynówka” i jego okolica pełnił kiedyś ważne funkcje gospodarcze. To właśnie wzdłuż potoku osiedlali się rzemieślnicy, tworząc w późniejszym czasie przemysł. Obecnie Młynówka straciła na znaczeniu gospodarczym, zyskała za to na znaczeniu turystycznym. Dziś bowiem niektóre z domków położonych nad kanałem pełnią funkcję restauracji, barów i galerii. I mimo, że całemu miejscu brakuje jeszcze „troskliwej ręki”, która by o nie należycie zadbała, pewne jest, że drugiego takiego miejsca, nie znajdziesz w całym Cieszynie!


 

Studnia Trzech Braci, czyli o Bolko, Leszko i Cieszko


Z Cieszyńskiej Wenecji już tylko przysłowiowy krok (w rzeczywistości kilka i po schodach :) do Studni Trzech Braci. Co byśmy zrobili bez tego Bolka, Leszka i Cieszka… to właśnie oni lata temu, podczas spotkania przy studni, po długiej rozłące i niewidzeniu się, postanowili z radości założyć miasto i nazwać je Cieszyn, upamiętniając w ten sposób fakt, owego „cieszenia się”. Tak głosi legenda, rzeczywistość jest oczywiście bardziej skomplikowana i naukowcy nie są pewni ani daty powstania miasta ani pochodzenia nazwy. Nie mniej jednak studnia jest obecnie pamiątką legendarnego spotkania trzech braci. Dodatkowo została zabezpieczona piękną, żeliwną, neogotycką altaną. Nie zapomnij wrzucić do studni monety, żebyś kiedyś mógł tu wrócić. Ja wrzuciłam!


Przeniesieni w czasie… Rynek i Cafe Muzeum


Od Studni Trzech Braci kierujemy się starówką w stronę cieszyńskiego Rynku. Nie zapomnij patrzeć uważnie dookoła siebie i… „do góry”. Tam bowiem znajdziesz prawdziwe perełki architektury. Przepiękne, zabytkowe kamienice, których jest w Cieszynie pod dostatkiem. Na myśl przychodzi mi Wiedeń. Naprawdę nie wiem dlaczego, piękne kamienice, podziwiałam i fotografowałam tylko ja i jakiś jeden starszy pan. No cóż. Dochodząc do rynku, Twoją uwagę na pewno przykują białe, drewniane huśtawki, położone w centralnej części placu. Jeżeli znajdziesz tylko jakąś wolną, nie zastanawiaj się! Na rynku również nie brakuje zabytkowych kamienic, w jednej z nich kryje się „Dom Narodowy”, czyli Cieszyński Dom Kultury, w innym Hotel „Pod Brunatnym Jeleniem”, który na pewno od razu rozpoznasz po głowie jelenia na szczycie kamienicy, jest też i zabytkowy Ratusz. Spacerując cieszyńską starówką, wstąp koniecznie do Cafe Muzeum, tam dopiero czeka się prawdziwe „przeniesienie w czasie”. Niezwykle klimatyczne miejsce, w którym zjesz pyszne domowe ciasta, w bardzo rozsądnych cenach. Na uwagę zasługuje zarówno dziedziniec jak i wnętrze kawiarni, ja nie mogłam się zdecydować gdzie usiąść. Szczerze polecam.




Wzgórze Zamkowe i 20zł w kieszeni


Rotunda św. Mikołaja umieszczona na dwudziestozłotówce to jedno z miejsc, z których Cieszyn jest najbardziej znany. W sieci nie brakuje zdjęć z banknotem, oczywiście dwudziestozłotowym, na tle romańskiej Rotundy z XIw. To jedna z najstarszych świątyń chrześcijańskich i tym samym najcenniejszy zabytek całego Śląska. Mało kto jednak wchodzi do środka. Być może dlatego, że aby wejść do środka, trzeba udać się do kasy, znajdującej się w Wieży Piastowskiej i kupić bilet wejścia na ową wieżę, wówczas dostaniemy dodatkowo (nie, nie na zawsze :) klucz do Rotundy. Kupić bilet na pewno warto, bo z samej wieży rozciąga się przepiękny widok nie tylko na polską część Cieszyna, na rzekę Olzę, ale i na czeską część. Nie mniej nawet z góry nasza część prezentuje się o niebo lepiej. Wracając do Rotundy, moją uwagę przykuł klucz do niej, wyglądał jak wyjęty z bajki, zresztą zobacz sam. Wzgórze Zamkowe to również Pałac Myśliwski Habsburgów z XIXw., obecnie Zamek Cieszyn oraz Państwowa Szkoła Muzyczna oraz Wieża Ostatecznej Obrony z XIIIw. Godziny otwarcia i ceny biletów możesz sprawdzić na tej stronie. Kierując się z albo na Wieżę Piastowską nie pomiń Informacji Turystycznej Zamku Cieszyn, a raczej dużego hamako-podobnego tworu, znajdującego się zaraz obok, w którym naprawdę miło chwilę poleżeć i odpocząć.


 

Most Przyjaźni i spacer wzdłuż Olzy


Najbardziej znanym łącznikiem z czeskim sąsiadem jest Most Przyjaźni, znajdujący się zaraz poniżej Wzgórza Zamkowego. Możesz udać się stąd na spacer po Czeskim Cieszynie, jednak jak dla mnie nie jest to punkt obowiązkowy. Pierwsze co zapewne rzuci Ci się w oczy po czeskiej stronie jest znana czytelnia i kawiarnia AVION, miejsce z długą tradycją. Niestety dość wcześnie zamykane w weekend, miej to na uwadze. My zrobiliśmy jedynie krótki spacer czeską stroną, po chwili stwierdziliśmy, że wolimy wrócić na polską stronę na obiad (w tym miejscu polecam restaurację „Głęboki Talerz”). Znacznie milej spędzisz też czas spacerując deptakiem wzdłuż rzeki Olzy. Po stronie polskiej, w pobliżu deptaku znajdziesz również targ (przynajmniej w soboty, nie wiem jak w inne dni) z pięknymi kwiatami… róże, słoneczniki, wszystko świeżo zerwane.

Co jeszcze?


Muzeum Drukarstwa to miejsce do którego nie zdążyliśmy zajrzeć, ale myślę, że nadrobimy to następnym razem. W weekendy Muzeum Drukarstwa czynne jest tylko w sezonie, czyli od maja do września w godzinach 14-18, poza sezonem muzeum otwarte jest od wtorku do piątku. Bilet wstępu kosztuje 10zł. Więcej o tym muzeum i o tym co możesz tam zobaczyć przeczytasz na oficjalnej stronie. Tak, czy tak ja słyszałam same pozytywne opinie na temat tego muzeum! Jeżeli uda nam się wrócić do Cieszyna, na pewno wstąpimy również do kawiarnio-księgarni „Kornel i Przyjaciele”. Bardzo klimatyczne miejsce.

A jeżeli interesujesz się historią i chcesz poznać historię Cieszyna, udaj się do Muzeum Śląska Cieszyńskiego. Wszystkie informacje odnośnie biletów i godzin otwarcia muzeum, znajdziesz na tej stronie.

Jak sam widzisz w Cieszynie nudzić się raczej nie będziesz. Jeżeli jeszcze tam nie byłeś, zachęcam! A może właśnie byłeś i masz już swoje ulubione miejsce, restauracje, kawiarnie? Jeżeli tak, podziel się w komentarzu! No i daj znać co Ciebie najbardziej cieszy w Cieszynie.

Po codzienną dawkę inspiracji podróżniczych zapraszam Cię na blogowego instagrama ZPLANEM.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz