25 października 2018

Jak zorganizować tani weekend w Wenecji?

https://zplanembezplanu.blogspot.com/2018/10/jak-zorganizowac-tani-weekend-w-wenecji.html
Wenecja - jedno z najbardziej znanych miast świata, uznane za jedno z najpiękniejszych, niezaprzeczalnie wyjątkowe. Wenecja po kosztach? Myślisz - ta jasne, nie mi te ściemy wciskać. W końcu słyszałeś, że tam drogo… do tego, że brudno i śmierdzi. O tłumie ludzi nie wspominając. Teraz ja Ci coś powiem - nie wierz we wszystko co ludzie mówią. Trzy ostatnie (mity) obaliłam już tu. Jeżeli jednak to przegapiłeś pozwolę sobie powtórzyć. Śmierdzieć, nie śmierdziało (chociaż trafiliśmy na piękną pogodę), brudno nie było, chociaż nie powiem, przydałoby się więcej koszy. Ludzie są, ale wcale im się nie dziwie! Jeżeli możesz wybierz się na zwiedzanie w piątek, zamiast w sobotę. Zapewniam, że poczujesz różnicę. No, a że drogo, wcale aż tak drogo być nie musi, ale o tym trochę więcej poniżej.

Wenecja to stety, niestety bardzo turystyczne miasto, nie ma co się oszukiwać, a że jest turystycznie, bardzo łatwo jest się naciąć i dać naciągnąć. Nie od dziś wiadomo, że każdy chce zarobić, biznes turystyczny nie jest tu wyjątkiem. Co w takim razie możesz zrobić? Nie jechać „na gapę”, tylko dobrze się do podróży przygotować. Najlepiej zrobić porządny research w Internecie, jeżeli jednak nie masz na to czasu, tu masz małą ściągawkę. Całość opiera się na moich własnych doświadczeniach.

Dojazd


My jechaliśmy autem i to nie z Polski, a z Austrii, więc droga była nieporównywalnie krótsza. Jeżeli wybierasz się tylko na weekend (z Polski) na pewno lepszym rozwiązaniem będzie poszukanie jakiś tanich lotów. Dobra Twoja, bo tych akurat nie brakuje. Cały czas widzę na Fly4free / Tanie Loty jakieś okazje lotnicze do Wenecji. Wystarczy więc, że polubisz te strony na FB, a na pewno, prędzej czy później coś Ci wpadnie w oko. Jeżeli jednak z jakiś względów będziesz jechał do Wenecji autem, pamiętaj, że autostrady we Włoszech są płatne! I to nie mało… Odcinek z Tarvisio Nord (granica włosko-austriacka) do Wenecji to koszt 18 (216km). Ewentualnie możesz pominąć autostradę i jechać drogą bezpłatną. Jeżeli chodzi o kilometry jest podobnie (nawet trochę mniej), czasowo dochodzi jednak godzina jazdy. Mimo wszystko droga jest w bardzo dobrym stanie i jeżeli jedziesz bardzo wcześnie rano lub bardzo późno wieczorem nie powinno być korków.

 

Nocleg


Najtańszym rozwiązaniem jest nocleg w Mestre… jest to część Wenecji położona na stałym lądzie i połączona z częścią wyspową Mostem Wolności. Jeżeli chcesz nocować na wyspowej części będziesz musiał „trochę” więcej zapłacić. Możesz też spróbować poszukać jakiś promocji na Bookingu. Mimo wszystko jeżeli chcesz najtaniej zacznij szukać noclegu w Mestre, dodatkowo najlepiej z darmowym parkingiem (jeżeli jesteś autem). Nie jest to takie proste (zazwyczaj za parking trzeba dopłacić 5/8), ale możliwe! Przykładowo nasz nocleg w Mestre kosztował 39, mieliśmy naprawdę duży, odnowiony i przede wszystkim czysty pokój dwuosobowy. Parking był niestety dodatkowo płatny. Dodam jednak, że noclegu szukaliśmy na ostatnią chwilę, kilka dni przed wyjazdem... Jeżeli szuka się z wyprzedzeniem na pewno jest większy wybór. Mestre jest bardzo dobrze skomunikowane z wyspową częścią Wenecji. Do wyboru masz autobus, tramwaj albo pociąg. Ceny biletów podobne (pociąg 1,30, autobus i tramwaj 1,50), czas podróży stosunkowo również, ale zależy oczywiście od tego gdzie wsiadasz.

 

Parking


Jeżeli nie ma parkingu w obiekcie, w którym nocujesz, nie pozostaje nic innego jak znaleźć inny (płatny) parking. Najtańszy parking na wyspowej części Wenecji to parking Tronchetto, który tak czy tak swoje kosztuje, bo 21 za dobę. Zapomnij więc o tym i zaparkuj, na którymś z parkingów w Mestre. Ze swojej strony polecam parking Venice City Park, gdzie sami parkowaliśmy. Koszt parkingu za dobę to 4,50. Jednak teraz UWAGA, żebyśmy się dobrze zrozumieli, o ile na Parkingu Tronchetto za dwie godziny parkowania zapłacisz mniej niż 21, o tyle na parkingu Venice City Park w Mestre za dwie godziny zapłacisz tyle samo co za dobę, czyli 4,50. Ponad to na (z tego co wiem) wszystkich tego typu parkingach w Mestre doba liczona jest od północy do północy. NIE od godziny, w której przyjechałeś! A więc jeżeli przyjedziesz o 8 rano w piątek i wyjedziesz o 8 rano w sobotę, liczone jest to jako dwie doby. Dobrze to wiedzieć, żeby później nie mieć niemiłej niespodzianki. Zaraz obok parkingu Venice City Park są też inne parkingi, z tego co widziałam w tej samej cenie (to tak w razie gdyby tu nie było miejsca). Z plusów: parking położony jest bardzo blisko przystanku, z którego odjeżdżają autobusy do wyspowej części Wenecji. Jedzie się (około) 10 minut. Na parkingu u Pana w budce można również kupić bilety na autobus (obok przystanku nie ma takiej możliwości!). Miły Pan wskaże Ci też drogę na przystanek i powie w jaki autobus wsiąść (2,4,6,7). Koszt biletu autobusowego w dwie strony to 3.

Niezależnie, w który z tych autobusów wsiądziesz wszystkie kończą swoją trasę na Piazzale Roma. Piazzale Roma równa się tyle co koniec drogi dla ruchu kołowego, tu zaczynają się kanały. Tak więc niezależnie od tego czy przyjedziesz autobusem, pociągiem czy autem tu wysiadasz i zaczynasz spacer (przynajmniej ja polecam Ci zwiedzanie Wenecji pieszo). Jeżeli nie lubisz dużo chodzić możesz ewentualnie skorzystać z tramwaju wodnego. Z Piazzale Roma na Plac św. Marka jest około 30 minut pieszo. Z naciskiem na około. W Wenecji chyba nie da się nie zgubić, a już na pewno będąc tam pierwszy raz. Powiem nawet więcej, w Wenecji trzeba się zgubić!

 

Komunikacja miejska


Wiesz już mniej więcej jak dojechać z Mestre do Wenecji, wiesz też, że z Piazzale Roma to już tylko spacerek albo tramwaj wodny. No to teraz trochę więcej o vaporetto, czyli tramwaju wodnym. Niestety to już nie są tanie rzeczy… Bilet w jedną stronę (ważny 75min od skasowania) to koszt 7,50! Z tego też względu (ale i nie tylko) poleciłam Ci spacer po Wenecji. Tramwaj wodny jest uzasadniony jeżeli chcesz dopłynąć na którąś z okolicznych wysp (a warto!) na przykład na Burano, które znane jest z kolorowych domków. Z tym, że wtedy polecam kupić bilet 24h za 20. Trochę dużo, ale na pewno się zwróci. Na tym bilecie możesz przez 24h pływać do woli tramwajami wodnymi (Burano, Murano, Lido, Torcello, możliwości jest w bród), ale to nie wszystko. Możesz również do woli jeździć po Mestre i z Mestre do Wenecji autobusami i tramwajami (tymi zwykłymi, przewoźnik to ACTV). Bilet dobowy nie obowiązuje jedynie na trasach z i na lotnisko Marco Polo, tu potrzebny jest osobny. Po więcej informacji odsyłam na stronę przewoźnika.


 

Inne


Być we Włoszech i oszczędzać na jedzeniu to prawie nierealne, wiem o tym dobrze… ale bądź świadomy, że różnice w cenach potrafią być spore. Dla tego na początku dobrze się rozglądnąć i zorientować, co i jak. Zwykły kawałek pizzy potrafi kosztować od 2 do 5. Walory smakowe zazwyczaj są podobne, więc po co przepłacać. To samo tyczy się innych rzeczy, w tym pamiątek, ceny magnesów zaczynają się już od około 1… Wybór wszystkiego jest ogromny, dlatego każdy znajdzie coś dla siebie i na swoją kieszeń. Jeżeli chodzi o restauracje to uczulam, że we Włoszech jest coś takiego jak coperto - dopłata za nakrycie dodawana do rachunku. Zazwyczaj jest to 1-2,50 od osoby lub za cały stolik. W miejscach turystycznych może się nawet zdarzyć, że więcej, warto więc zwrócić na to uwagę. Zdarzają się też restauracje, które nie pobierają tych opłat, chociaż z mojego doświadczenia jest to rzadkość.

Jeżeli jesteśmy już przy restauracjach, chce Ci polecić jedną, co prawda nie jest w samej Wenecji, a w Burano, ale jeżeli będziesz w Wenecji na weekend bardzo prawdopodobne, ze wybierzesz się również na tą kolorową wyspę. Restauracja nazywa się Trattoria Raspo de Ua i jadłam tam jedną z najlepszych pizz ever! I wcale nie przesadzam… Ceny pizzy zaczynają się już od około 5 za Margherite. Oczywiście można tam zjeść też inne pyszności, makarony, owoce morza. Dodatkowo restauracja nie pobiera coperto!


Mam nadzieje, ze powyższe informacje pozwolą Ci zaoszczędzić trochę stresu i pieniędzy. Jakbyś miał jeszcze jakieś pytania, pisz śmiało! Podobno Wenecję albo się kocha albo nienawidzi... po tym wyjedzie jestem zdecydowanie w tej pierwszej grupie i Tobie życzę tego samego. Zapraszam Cię również na blogowego Instagrama, tam po weekendzie pojawią się zdjęcia z niezwykle kolorowego Burano.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz