5 listopada 2018

Jeziora Fusine - włoskie perełki przy granicy z Austrią i Słowenią

https://zplanembezplanu.blogspot.com/2018/11/jeziora-fusine-wloskie-perelki-przy-granicy-z-austria-i-slowenia.html
O takich jeziorach jak Jezioro Braies czy Jezioro Sorapiss we włoskich Dolomitach słyszał prawie każdy… ale dzisiaj nie o nich, w końcu nie samymi Dolomitami człowiek żyje (chociaż nie powiem są na mojej liście). Mało kto jednak wie, że we Włoszech można znaleźć też inne, górskie perełki. A takimi niewątpliwie są Jeziora Fusine. Położone niedaleko granicy z Austrią i ze Słowenią, w otoczeniu Alp Julijskich, zachwycają! Jeżeli chcesz bliżej poznać Jeziora Fusine i włoski region Tarvisio czytaj dalej. Zapraszam Cię na (mam nadzieję) mocno inspirujący wpis!

Dwa jeziora pośrodku gór


Jeziora Fusine leżą u stóp czwartego co do wysokości szczytu w Alpach Julijskich (drugiego we włoskiej części). Właściwie za górą Mangrat (2679 m n.p.m.) to już jest Słowenia. Bliskość słoweńskiej granicy sprawia, że o jeziorach warto pamiętać nie tylko podczas objazdówki po północnych Włoszech, ale też podczas road tripu po słoweńskich Alpach. Jeżeli zmierzasz do Wenecji od strony Austrii (tak jak my), Jeziora Fusine mogą stać się świetnym „przystankiem” po drodze. Z Jezior do Wenecji zostanie Ci około 2,5h drogi. Podobnie jeżeli jedziesz z Polski, przez Austrie do Włoch. Bez cienia wątpliwości Fusine i region Tarvisio mogą być również miejscem docelowym Twojej podróży.

Jeziora są dwa: Górne (Superiore) położone na wysokości 929 m n.p.m. i Dolne (Inferiore) położone 5 m poniżej. Jeziora otacza gęsty las świerkowy, a najbliższa okolica chroniona jest w regionalnym Parku Jezior Fusine. Najlepsze w tym wszystkim jest to, że jeziora są dostępne dla każdego, zarówno do jednego, jak i do drugiego można dojechać autem. Przy Jeziorze Dolnym znajduje się niewielki parking, restauracja i wypożyczalnia kajaków. Znacznie większy parking dostępny jest przy Jeziorze Górnym. Wiele osób zatrzymuje się tu również na noc w autach czy kamperach. Z tego co wiem, nie można tu jednak rozkładać dachu czy wystawiać stolików/krzesełek na zewnątrz. Jeżeli zostajesz jednak w aucie, spokojnie możesz tu przenocować. Więcej opinii na temat nocowania na parkingu przy Jeziorze Górnym znajdziesz na tej stronie. Jednym z największych zaskoczeń, oprócz tak pięknych widoków, było dla mnie to, że ten wielki parking jest bezpłatny! Musisz mieć jednak na uwadze fakt, że w sezonie szybko się zapełnia. Zaraz obok Jeziora Górnego znajdują się również bezpłatne toalety (zamykane na noc i otwierane około godziny 8:00) oraz bar z bardzo przyjazną obsługą. Jak przystało na Włochy, możesz się tam napić espresso i przegryźć coś słodkiego. Mimo bliskiej granicy ze Słowenią, czuć tu prawdziwy włoski klimat, co dla mnie jest dużym plusem. Do słoweńskiego nic nie mam i też go bardzo lubię, żeby nie było :) Kolejnym plusem jest to, że nie ma tu zbyt wielu turystów, a miejsce nie jest skomercjalizowane. Dodam tylko, że obydwa jeziora możesz obejść dookoła, widokową i niewymagającą ścieżką, co baaardzo polecam!  

Mała ciekawostka… w zimie to jedno z zimniejszych miejsc w całych Włoszech! Jeziora są zamarznięte od grudnia do marca. I jeszcze jedna - Aply Julijskie to po włosku Alpi Giulie. 

Nic tak nie przekonuje jednak jak zdjęcia... Dodam tylko, że na żywo jeziora prezentują się jeszcze piękniej (tak kiedyś w końcu muszę zainwestować w porządny sprzęt foto).




Co jeszcze w regionie Tarvisio?


Gdybyśmy mieli trochę więcej czasu na pewno odwiedzilibyśmy sanktuarium Lussari. Legenda głosi, że pasterz szukający swoich zagubionych owieczek, odnalazł je pod sosnowym drzewkiem… gdy podszedł bliżej zauważył figurkę Matki Bożej. Zaniósł ją do wsi, proboszczowi, jednak na następny dzień figurka wróciła na swoje miejsce. Wydarzenie powtórzyło się kilkukrotnie. Wreszcie proboszcz zasięgnął porady u patriarchy Akwilei i ten nakazał zostawić figurkę, tam gdzie sama „chce być” i dobudować kaplicę.

Sanktuarium Lussari położone jest na szczycie o tej samej nazwie. Na górę można wyjechać kolejką z Camporosso lub wejść pieszo. Kolejka poza sezonem (sezon od połowy czerwca do połowy września oraz zima) kursuje tylko w weekendy. Na górze znajdują się również restauracje, w zimie czynne są trasy narciarskie. Przede wszystkim znajdziesz tu jednak przepiękne widoki!

Mam nadzieję, że teraz nie masz już wątpliwości, że warto dopisać region Tarvisio do listy „miejsc do odwiedzenia”.  A jeżeli chcesz być na bieżąco zapraszam na blogowego Instagrama. Tam staram się (prawie) codziennie dodać coś nowego, ciekawego i inspirującego!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz