15 maja 2019

Plan na długi weekend: Zamek Książ, Skalne Miasto Teplice, Śnieżka


https://www.zplanembezplanu.pl/2019/05/plan-na-dlugi-weekend-zamek-ksiaz-teplice-sniezka.html
Miał być plan na Majówkę, ale że długi weekend majowy już za nami, będzie plan na długi weekend po prostu (w końcu ten w czerwcu jeszcze przed nami). Tak naprawdę, może być i krótki weekend (jeżeli tylko masz trochę bliżej na Dolny Śląsk niż my), a może być nawet i tydzień. W okolicy naprawdę jest co robić, zwłaszcza jeżeli jesteś tu pierwszy raz. W planie znajdziesz miejsca na Dolnym Śląsku i po sąsiedzku w Czechach, te które sami odwiedziliśmy i te, których nie zdążyliśmy, ale na pewno warto. Dodatkowo, poznasz dwie pyszne restauracje, w których nie zjeść będąc w okolicy byłoby grzechem i jedno niesamowite miejsce noclegowe, które spodoba się wszystkich kochającym naturę i przytulny wystrój. To co… czas zaplanować długi weekend!

Zamek Książ


Już od jakiegoś czasu chciałam zobaczyć Zamek Książ i Zamek Czocha, ten pierwszy udało mi się odwiedzić właśnie w Majówkę, drugi jeszcze przede mną. Dodatkowo, co roku w tym czasie na Zamku Książ odbywa się Festiwal Kwiatów i Sztuki. W tym roku festiwal nawiązywał do filmów Księga Dżungli, Alicja w Krainie Czarów i Pod Słońcem Toskanii, a festiwalowym kwiatem była róża. I o ile filmowych inspiracji nie dostrzegłam (za wyjątkiem nawiązania do Alicji w Krainie Czarów) o tyle bukietowe aranżacje z różą w roli głównej bardzo mi się podobały, może dlatego, że róża to jeden z moich ulubionych kwiatów. Tak czy tak, kwiaty zdecydowanie dodawały uroku pałacowym pomieszczeniom, niektórym trochę pustym. Nie zawsze oczywiście tak wyglądały… ciekawe fotograficzne porównanie pomieszczeń Zamku Książ kiedyś i dziś możesz zobaczyć tutaj. Z pewnością jednym z najpiękniejszych pomieszczeń na zamku jest Sala Maksymiliana, mówi się o niej perła Zamku Książ, to również jedna z najlepiej zachowanych barokowych sal pałacowych na Śląsku. Nie możesz przegapić również fotograficznej wystawy „Książ od kuchni” prezentującej Zamek Książ, rodzinę Hochberg oraz życie na zamku na początku XX wieku. Szczerze mówiąc oglądanie fotografii i czytanie opisów (nie tylko z tej jednej wystawy), było chyba moją ulubioną częścią zwiedzania Zamku Książ, naprawdę warto zarezerwować na to dłuższą chwilę. Oczywiście to nie wszystko co możesz zobaczyć na Zamku Książ i poza zamkiem. Ja z pewnością muszę jeszcze kiedyś tam wrócić, żeby zwiedzić Podziemia Zamku Książ. Na zamek warto wybrać się jak najwcześniej, my byliśmy na 15min przed otwarciem i było już trochę ludzi. Nikt z nas nie spodziewał się jednak co będzie działo się później… tyle ludzi w kolejce do zamku, ba w kolejce do parkingu jeszcze nie widziałam. Więcej informacji znajdziesz na stronie oficjalnej Zamku Książ, możesz również kupić bilety online. 








Zamek Książ odwiedziliśmy podczas Festiwalu Kwiatów i Sztuki (kilka zdjęć kwiatowych aranżacji możecie zobaczyć na FB, tak tak Z planem bez planu ma też swoją stronę na FB 🙈), mimo, że kwiaty dodawały uroku pałacowym pomieszczeniom, a Sala Maksymiliana to prawdziwa perełka, moją uwagę najbardziej przykuły wystawy fotograficzne, w tym wystawa "Książ od kuchni" prezentująca Zamek Książ, rodzinę Hochbergów oraz życie na zamku na początku XX wieku. Przyznam, że to właśnie na oglądaniu starych fotografii i czytaniu opisów do nich, spędziłam najwięcej czasu, podczas zwiedzania Zamku Książ. Dzięki temu, poznałam historię zamku i zobaczyłam go z zupełnie innej strony... A Wy lubicie oglądać stare fotografie? Ja bardzo! Mają swoją "duszę" 😊 __________ #zamekksiąż #wałbrzych #zamekksiaz #ksiazodkuchni #zwiedzamy #starefotografie #polska #polskafotografia #ksiazcastle #polishcastle #oldphotography #oldphotos #exhibition #walbrzych #poland #polandtravel #igerspoland #travelgram #travelmypassion #travelblogger #podróże #podrozemaleiduze #dolnyśląsk #zplanem #bezplanu
Post udostępniony przez Z PLANEM bez planu (@zplanembezplanu.pl)


Kościół Pokoju w Świdnicy


Niestety nie udało nam się zobaczyć tego kościółka, a właściwie kościoła na własne oczy. Kościół Pokoju w Świdnicy to największa barokowa świątynia na świecie, można powiedzieć perełka na skalę światową! Na zdjęciach robi ogromne wrażenie zarówno z zewnątrz, jak i wewnątrz, nie pomiń jej w swoim planie. Więcej informacji o godzinach otwarcia i cenach biletów znajdziesz na oficjalnej stronie.

Skalne Miasto w Teplicach


Zgodnie z planem mieliśmy odwiedzić Adrspach, jak wiadomo czasami plany trzeba jednak zmienić i tak bez planu wylądowaliśmy w Skalnym Mieście w Teplicach. I mimo, że na blogach podróżniczych można przeczytać różne opinie, że w Adrspach lepiej, ładniej i odwrotnie że w Teplicach mniej ludzi i bardziej „dziko”, nam w Skalnym Mieście w Teplicach podobało się bardzo (chociaż nie mamy porównania do Adrspach). Początek trasy nie zwala może z nóg, w głównej mierze idzie się przez las, jednak później jest tylko lepiej. Nie przegap ruin średniowiecznego zameczku strażniczego z punktem widokowym, do którego prowadzą strome schody i drabiny. Dla osób z lękiem wysokości wejście na punkt widokowy będzie niemałym wyzwaniem, ale naprawdę warto… można zobaczyć wyłaniające się z lasu pionowe skały. A jeżeli już o skałach mowa, te strzeliste, pionowe skały, wąskie korytarze i fantazyjne kształty robią ogromne wrażenie. Z Teplickich Skał prowadzi także trasa piesza do Adrspach, jednak na taką trasę warto poświęcić cały dzień. Auto parkowaliśmy na darmowym parkingu, był on jednak oddalony o jakieś 10min pieszo od kasy i wejścia głównego. W kasie można płacić również w złotówkach. Więcej informacji o godzinach otwarcia i cenach biletów znajdziesz tutaj.





Ścieżka w koronach drzew Karkonosze


Przyznam, że o tym miejscu nie słyszałam przed naszym wyjazdem, w innym przypadku pewnie wcisnęłabym je gdzieś do planu (chociaż przydałby się na to dodatkowy dzień :). Miejsce cieszy się naprawdę dobrymi opiniami, zdjęcia również zachęcają. My byliśmy w podobnym miejscu na Słowacji (Ścieżka w koronach drzew Bachledka) i bardzo nam się podobało. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kościół Wang


Niesamowita 800-letnia norweska świątynia protestancka. My zaczęliśmy naszą trasę na Śnieżkę, właśnie od Kościoła Wang (powyżej kościółka jest kasa biletowa i wejście do Karkonoskiego Parku Narodowego). Najpierw obeszliśmy Wang dookoła, a gdy zeszliśmy ze Śnieżki, wróciliśmy tam i postanowiliśmy zwiedzić również wnętrze kościoła. Co prawda, wnętrze robi o wiele mniejsze wrażenie niż widok świątyni i jej detali z zewnątrz, nie mniej warto wejść, posłuchać trochę o historii tego miejsca i o ciekawostkach z nim związanych, na przykład o tym, że świątynia została wzniesiona bez użycia ani jednego gwoździa (a za pomocą drewnianych kołków i zaciosów). Więcej nie zdradzam... Oficjalna strona Kościoła Wang tutaj



Schronisko Samotnia


Nawet nie myśl o tym, żeby skrócić sobie drogę (tylko o jakieś 15min) na Śnieżkę i pominąć Schronisko Samotnia położone nad Małym Stawem. Z Kościoła Wang prowadzi tu łatwy (można powiedzieć, że nawet trochę nudny) niebieski szlak. Miejsce to może równie dobrze stanowić cel podróży sam w sobie. Staw pięknie prezentował się nawet w pochmurny dzień, w słoneczny musi być tam jeszcze piękniej! W schronisku warto zjeść szarlotkę – jest pyszna! 



Śnieżka


Widoków ze Śnieżki nie mieliśmy, ba ledwo widziałam „talerze” stojąc przed nimi, ale nie wyobrażałam sobie nie wejść na Śnieżkę, będąc pierwszy raz w Karkonoszach. Przy dobrych warunkach (my mieliśmy śnieg, deszcz i wiatr, tak na marginesie nasz wyjazd przypomniał nam o filmiku „Domek w Karkonoszach” – na pewno kiedyś go oglądałeś, teraz trudno mi się z nim nie zgodzić :) droga na Śnieżkę od Kościoła Wang, podobnie jak do Schroniska Samotnia jest łatwa i przyjemna. Tutaj znajdziesz dokładny opis trasy na Śnieżkę z Kościoła Wang i piękne zdjęcia z trasy.


Kolorowe Jeziorka


Kolorowe cztery stawy położone w Rudawach Janowickich, a dokładnie w Rudawskim Parku Krajobrazowym to ewenement na skalę światową. Niestety nie wystarczyło nam już na nie czasu, ale chętnie bym je zobaczyła. O tym skąd wzięły się Kolorowe Jeziorka przeczytasz tutaj.

Dodatkowe informacje


Nocleg: Tak jak pisałam ostatnio na Instagramie, naprawdę lubię Czechy za miłych ludzi, dobre jedzenie i bliskość natury… dlatego naprawdę cieszę się, że zamiast zatłoczonego Karpacza, wybraliśmy nocleg po sąsiedzku w Czechach, a dokładnie w Apartman TooToo, Pec Pod Snezkou. Przytulny wystrój apartamentu, bliskość zielonego lasu i szum rzeki, czego chcieć więcej?

Restauracje: Jeżeli będziesz już w Skalnym Mieście w Teplicach warto nadłożyć trochę drogi i wybrać się na obiad do Hostinec u Tyseru & ubytovani (w naszym przypadku było to po drodze z Teplic do Apartamentu TooToo). Wszystko co tam jedliśmy było przepyszne (polecam typowo czeskie danie smazeny syr). Dodatkowo, klimat karczmy, wspaniała atmosfera i naprawdę przystępne ceny. Drugą restauracją, którą chce Ci polecić jest Restauracja u Petiego w Karpaczu, te pieczone żeberka J.Daniel’s będą mi się śniły po nocach, lepsze jadłam tylko we Lwowie


Jeżeli spodobał Ci się ten plan na długi weekend to podaj go dalej! A jeżeli zabrakło Ci w nim jakiś informacji daj znać, następnym razem postaram się je uwzględnić. Chcę podziękować naszym znajomym za ten długi majowy weekend, dobrze spędzony czas (śmiechu nie brakowało) i zaprowadzenie nas do Restauracji u Petiego na najlepsze żeberka! (:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz