24 października 2019

Jednodniowe wycieczki z Walencji + przydatne informacje

https://www.zplanembezplanu.pl/2019/10/jednodniowe-wycieczki-z-walencji.html
W Walencji nie sposób się nudzić, znajdziecie tu piękne Stare Miasto, pełne wąskich uliczek i klimatycznych barów, Mercado Central ze świeżymi, lokalnymi produktami, ciekawe muzea i zabytki, jak Lonja de la Seda (Giełda Jedwabiu) i Palacio del Marques de Dos Aguas (z Muzeum Ceramiki), przepiękne ogrody, jak Jardines del Turia i Jardin de Monforte, nowoczesne Miasteczko Sztuki i Nauki, nie wspominając już o szerokich plażach… Jeżeli jednak macie trochę więcej czasu, warto też wybrać się na jednodniową (a nawet półdniową) wycieczkę poza Walencję. Gdzie? Tego dowiecie się z tego wpisu, już teraz mogę Wam jednak zdradzić, że jest w czym wybierać!

Pierwsze trzy miejsca położone są naprawdę blisko Walencji i z łatwością dostaniecie się do nich komunikacją miejską lub pociągiem, do kolejnych najłatwiej dostać się wypożyczonym samochodem.

Port Saplaya


Port Saplaya to miejsce, które przez sieć kanałów i urocze, kolorowe domki nazywane jest także „małą Wenecją”. Kto był w Wenecji, wie, że Wenecja to nie jest, niemniej miejsce jest naprawdę urocze. Wszystko za sprawą wspomnianych już kolorowych domków, a także jachtów i łódek zacumowanych wzdłuż kanałów. W tym małym miasteczku i porcie nie ma wielu turystów, więc można spokojnie spacerować i gubić się w uliczkach, nie przepychając się przez tłumy. Dodatkowo, znajdziecie tu także plaże, te w sezonie są już jednak bardziej zatłoczone… Niemniej Port Saplaya to ucieczka od zgiełku miasta i radość dla oczu.

Czas trwania: pół dnia (chyba, że drugie pół chcecie spędzić na plaży)

Dojazd: Miejsce znajduje się zaledwie kilka kilometrów od centrum Walencji i bez problemu dojedziecie tu komunikacją miejską. Jeżeli wyruszacie z centrum (okolice dworca kolejowego) prawdopodobnie będziecie musieli się przesiąść. Najpierw autobus/metro, a następnie żółty autobus linia 112, około 20min (w zależności od tego gdzie będziecie wsiadać). Uwaga! Powrót do Walencji z tego samego przystanku, patrzcie uważnie w jakim kierunku jedzie dany autobus, żeby nie pojechać „dalej”, zamiast do Walencji. Bilet można kupić u kierowcy około 1,5 w jedną stronę.



Xativa


Miasto Xativa z zamkiem Castillo de Xativa to świetny pomysł na jednodniową wycieczkę z Walencji. Z niekończących się murów zamku można podziwiać przepiękne widoki we wszystkich kierunkach! Castell de Xativa to tak naprawdę dwa odrębne zamki pochodzące z różnych epok (z jednego na drugi przechodzi się przez piękny dziedziniec Plaza de Armas). Znajdziecie tu komnaty, zbrojownie, lochy, kaplice, fontanny i ogrody oraz ciekawe ekspozycje historyczne, między innymi ekspozycję poświęconą sławnemu rodowi Borgiów. W Castell de Xativa czeka na Was również miejsce piknikowe oraz restauracja El Mirador del Castell.

Z miasteczka do zamku prowadzi kręta, asfaltowa droga, dojście zajmuje około pół godziny. Można też dojechać turystycznym pociągiem na kółkach (Tren Turistico). Dojazd połączony jest z 20-minutową przejażdżką po starym mieście Xativa. Wstęp kosztuje 2,40 za osobę, 1,20 - dzieci i młodzież 10-18 lat. Bezpłatnie dla wszystkich w każdy wtorek! Więcej informacji znajdziecie tutaj.

Oprócz zamku, w Xativa warto także zobaczyć renesansową kolegiatę - La Seo wraz z wieżą z dzwonnicą oraz dawny szpital dla biednych - Hospital Major de Pobres z renesansową fasadą.

Czas trwania: jeden dzień

Dojazd: Pociągiem C2 z Estacio del Nord w kierunku Moixent do stacji Estacio de Xativa. Jedzie się około 50min, pociągi kursują dość często (mniej więcej co 20min). Nie ufałabym stronie renfe.com, bo dzięki niej prawie dojechałabym do Madrytu, zamiast do Xativi (: Jeżeli nie będziecie wiedzieli „co i jak”, lepiej zapytać na miejscu! Sprawdzi się też Google Maps. Bilet kosztuje około 9 w dwie strony.




Albufera


Albufera to wielkie jezioro otoczone polami ryżowymi, oddzielone od morza mierzeją. Co ciekawe, nazwa pochodzi z języka arabskiego "al-buhayra" i oznacza "małe morze". Warto wybrać się na 40-minutowy rejs po jeziorze za 4 za osobę. Podczas rejsu przewodnik opowiada o jeziorze, można też obserwować rożne gatunki ptaków. Łódki wyruszają z Paseo en Barca por la Albufera (to również wspaniałe miejsce na podziwianie zachodu słońca). Po rejsie warto wybrać się ścieżką wzdłuż kanału Pujol Nou do małego jeziora - Estany del Pujol i dalej na dziką plażę - Playa Lago Saler.

Czas trwania: pół dnia (warto zostać na zachód słońca!)

Dojazd: Autobusem linia 25 około 30 minut (w zależności od tego gdzie będziecie wsiadać). Bilet 1,5 w jedną stronę.




Guadalest


O miasteczku Guadalest mówi się "uno de los pueblos mas bonitos de Espana", czyli jedno z najpiękniejszych miasteczek w całej Hiszpanii… trudno mi się z tym nie zgodzić. Guadalest to przede wszystkim zapierające dech w piersiach widoki na okoliczne góry, zielone doliny i błękitną wodę sztucznego zalewu, to także Castillo de San Jose (zamek Maurów). Znajdziecie tu także oryginalne muzea, jak na przykład Muzeum Microgigante (Museo Microgigante), gdzie eksponaty trzeba oglądać przez szkło powiększające czy Muzeum Narzędzi Tortur (Museo Medieval. Instrumentos de Tortura y Pena Capital). Co ciekawe, do miasteczka dostać się można jedynie przechodząc przez tunel wykuty w skale, nazywany Wrotami Św. Jana. Przed wiekami wystarczyło zamknąć wrota, żeby zapewnić bezpieczeństwo.

Jednodniową wycieczkę do Guadalest można połączyć z odwiedzeniem Fuentes de Algar (pół godziny samochodem z Guadalest) i kąpielą w naturalnych basenach, pod wodospadami...

Dojazd: około 2h samochodem z Walencji



Wodospady Fuentes de Algar

Cala Moraig


Cala Moraig to położona u podnóża stromych klifów kamienista plaża z jaskinią. Nie o plażę tu jednak chodzi, a o widoki, które można podziwiać podczas trekkingu z Cala Moraig do Cala Llbeig – ukrytej zatoczki. Trasa jest męcząca (około 1h w jedną stronę, powrót tą samą drogą), ale wierzcie mi przepiękne widoki wynagradzają wszystkie trudy!

Po drodze do Cala Moraig warto odwiedzić przylądek Cabo de la Nao (pół godziny z Cala Moraig), najdalej na wschód wysunięty fragment Prowincji Alicante. Znajdziecie tu latarnię morską i przepiękne widoki!

Dojazd: około 1h 40min samochodem z Walencji






Cala Moraig to położona u podnóża stromych klifów, kamienista plaża z turkusową wodą i jaskinią (ze zdjęcia 👆), to również jedno z najpiękniejszych miejsc w okolicach Walencji, jakie widziałam. Zanim jednak zaczniecie się wylegiwać na plaży, korzystać ze słońca i morza (chociaż turkusowa woda kusi), warto zrobić trekking do ukrytej zatoczki Cala Llebeig. Nie będę ukrywać, trasa jest męcząca (zwłaszcza w południe), momentami trochę niebezpieczna - stromo, kamienie, osuwiska, ale widoki są tego warte! Idzie się około 1h w jedną stronę, powrót tą samą drogą... Teraz z czystym sumieniem można się wylegiwać na Cala Moraig 💙 Dobrze wziąć ze sobą nie tylko wodę, ale i jedzenie, na plaży jest co prawda jeden bar, ale jest dość drogi... __________ #calamoraig #valenciana #comunidadvalenciana #naturalezacomunidadvalenciana #seavitamin #cave #beachlife #sunandsea #natureperfection #purenature #sealovers #spainvacations #unlimitedspain #spaintourism #spanishplaces #hiszpania #morze #podróże #podróżezpasją #blogpodrozniczy #travelography #traveladdiction #travelgram #spaintravel #travellerinspain
Post udostępniony przez Z PLANEM bez planu (@zplanembezplanupl)

Peniscola


Peniscola to przepiękne miasteczko, zbudowane na skalistym cyplu, nazywane także „miastem w morzu”. Znajdziecie tu zbudowany przez templariuszy Zamek Papa Luna, z którego rozciągają się przepiękne widoki na miasteczko, plaże i bezkres turkusowej wody. Dodatkowo, miasteczko jest pełne wąskich uliczek, białych domów i niebieskich okiennic, przez co przez chwilę można się poczuć jak na greckiej wyspie… Znajdziecie tu także dom zbudowany z muszelek! Jako ciekawostkę dodam, że w Peniscoli w 2015 roku kręcono zdjęcia do szóstego sezonu „Gry o Tron”.

Jednodniowa wycieczkę do Peniscoli warto połączyć z odwiedzeniem niesamowitych Jaskiń San Jose (Coves de Sant Josep). Większość trasy płynie się łódką, słuchając opowieści przewodnika i podziwiając przy tym niesamowite formacje skalne.

Dojazd: około 1h 45min samochodem z Walencji






Widok z ogrodów na Zamek Papa Luna też nie jest zły... 💚🏰 Peniscola to świetny pomysł na jednodniową wycieczkę z Walencji, którą dodatkowo można połączyć z odwiedzeniem Jaskiń San Jose (Coves de Sant Josep). Jaskinie nigdy nie robiły na mnie jakiegoś wielkiego wrażenia... ale te to co innego. Samo to, że Jaskinie San Jose zwiedza się... pływając łódką 🙊 już robi wow, do tego te niesamowite formacje skalne i... więcej zdradzać nie będę, bo nie będzie niespodzianki, ale naprawdę warto! I nie to, żeby w Walencji nie było co robić, bo tam nie sposób się nudzić. Jeżeli będziecie jednak mieli trochę więcej czasu warto zobaczyć coś w okolicach Walencji, a o tym "co" będzie za niedługo na blogu. Post już się piszę 😊 Co więcej, będzie kilka propozycji zarówno dla zmotoryzowanych, jak i dla tych, którzy wybierają transport lokalny. Jedno jest pewne... będzie w czym wybierać! __________ #peniscola #peniscolaspain #peñiscolacastle #peñíscola #castlepapaluna #spain #spainlovers #spanishplaces #spanishcastles #spainphoto #spaintourism #spainiswonderful #spaingram #igersspain #travelgram #travelstoryteller #travelbloger #travelmypassion #travellerinspain #podróże #podrozepoeuropie #podrozezplanem #hiszpania #zplanem #bezplanu
Post udostępniony przez Z PLANEM bez planu (@zplanembezplanupl)

Calpe


W Calpe znajdziecie piękne piaszczyste plaże (Playa de Levante lub Playa de la Fosa, Playa del Arenal Bol), kameralne zatoczki (Cala de Raco, Cala Gasparet), krystalicznie czystą wodę, jezioro z flamingami, Stare Miasto ze schodami z hiszpańską flagą (jedno z moich ulubionych miejsc w Calpe!), a przede wszystkim Penon de Ifach - samotną, wapienną skałę, nazywaną także „małym Gibraltarem”. Ze szczytu skały rozciągają się przepiękne widoki!

Dojazd: około 1,5h samochodem z Walencji

Z widokiem na samotną skałę Penon de Ifach




Jeżeli jesteście studentem, nie przeszkadza Wam podróżowanie w grupie młodych osób polecam Wam Happy Erasmus – firmę, która organizuje jednodniowe i kilkudniowe wycieczki z Walencji, nie za miliony monet... Jeżeli podróżujecie w pojedynkę, będzie to bardziej opłacalne niż wycieczka na własną rękę. Wycieczki organizowane są głównie w weekendy (sobota, niedziela).

Podsumowując, to oczywiście tylko wybrane miejsca, które zrobiły na mnie największe wrażenie i najbardziej zapadły mi w pamięć, możliwości jest zdecydowanie więcej! W niektóre miejsca nie udało mi się dotrzeć, a wiem, że warto… trekking w Chulilla wciąż w planach!

2 komentarze:

  1. Hiszpania jest niesamowita :0 Coś czuje, że szykuje się piąta wizyta w ostatnich dwóch latach :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie cały ten rok był hiszpańsko-włoski, ale wcale mi to nie przeszkadza... Uwielbiam Hiszpanię! PS: ale Szkocja też zaczyna mnie kusić, tak dla odmiany :D

      Usuń