9 października 2019

Porto - przewodnik nietypowy. Miejsca, Smaki, Atmosfera, Komunikacja

https://www.zplanembezplanu.pl/2019/10/porto-przewodnik-nietypowy-co-zobaczyc-gdzie-i-co-zjesc.html
Porto to miasto z duszą artysty i niespieszną atmosferą. Miasto w którym czas się zatrzymał, pełne małych zakładów krawieckich, fryzjerskich, które wyglądają jak wyjęte ze starych czasów, podobnie zresztą jak niektóre kamienice. Miasto pełne kolorowych płytek azulejos, widoków, wspaniałych miejsc i smaków... bo Porto to dla mnie nie tylko miejsca, ale także smaki, a przede wszystkim atmosfera, dlatego właśnie ten przewodnik będzie nietypowy (i chyba najdłuższy w historii tego bloga). Weźcie kieliszek białego wina Porto do ręki (sprawdzi się też inne) i zapraszam do czytania!


Miejsca


AZULEJOS
W Porto azulejos nie brakuje, zdobią kamienice, kościoły, a także stację kolejową Sao Bento. Stacja kolejowa, pokryta jest w środku azulejos ze scenami z historii Portugalii i robi ogromne wrażenie... 20 tysięcy płytek musi robić wrażenie. Biało-niebieskie płytki pokrywają, tym razem głównie z zewnątrz Capela da Almas - kościół, który na pewno kojarzycie ze zdjęć! Warty uwagi jest także piękny kościół - Igreja do Carmo. Ponadto warto mieć oczy otwarte, nigdzie nie widziałam tyle pięknych kościołów pokrytych azulejos, że o kamienicach nie wspomnę. Miłośnicy azulejos na pewno się nie zawiodą! Jeżeli chcecie przeczytać więcej o azulejos (co prawda, w kontekście Lizbony, ale jednak) odsyłam Was do tego wpisu.



RIBEIRA
Ribeira to jedna z najstarszych dzielnic Porto, kiedyś to tutaj znajdował się główny port w mieście. Nazwa dzielnicy związana jest z jej położeniem wzdłuż rzeki (beira-rio oznacza brzeg rzeki). Ribeira to również jedna z moich ulubionych dzielnic, to tu najbardziej czuć artystyczną duszę Porto... można posłuchać ulicznych muzyków, pooglądać ulicznych tancerzy i innych artystów, spacerować nie tylko wąskimi uliczkami, pełnymi kolorowych kamienic, ale i promenadą wzdłuż rzeki Duoro, można przysiąść i oglądać pływające łódki i tak po prostu chłonąć klimat! Odkrywanie Ribeiry najlepiej zacząć od Plac da Ribeira.










żPamiętacie zdjęcie zakładu fryzjerskiego z Porto, które dodałam na Insta Stories? (jeśli nie, jest w wyróżnionych - ostatnie zdjęcie) Nie był to żaden hipsterski zakład w stylu vintage, tylko zwykły fryzjer dla miejscowych... W Porto pełno jest takich małych zakładów, fryzjer, szewc, krawiec, wszystkie wyglądają podobnie (i gorzej niż fryzjer ze zdjęcia 🙊), trochę zaniedbane i zatrzymane w czasie, podobnie jak i kamienice. Niektóre z nich pokryte są jedynie kolorowymi płytkami azulejos... Jakie jest Porto? Spokojne z artystyczną duszą... zatrzymane w czasie... miasto z pysznym jedzeniem i jeszcze lepszym białym winem porto 💙 A Wy byliście już w Porto? Jak Wasze wrażenia? __________ #porto #porto🇵🇹 #portoportugal #portocity #igersporto #igersportugal #portugalovers #portugal_photos #portugalgram #ribeira #travel #travelplaces #travelstoryteller #travelmypassion #travelinspo #travelblog #podróże #podrozepoeuropie #podrozemaleiduze #blogpodroze #portugalia #zplanem #bezplanu
Post udostępniony przez Z PLANEM bez planu (@zplanembezplanupl)

PUNKTY WIDOKOWE
Porto położone jest na wzgórzach, co sprawia, że zawsze jest "pod górę", ale za to nie brakuje też pięknych widoków. Miradouro da Vitoria to jeden z tych punktów widokowych, którego nie można pominąć! Mniej znanym punktem widokowym jest winda Ribeira (Ascensor da Ribeira), to mała winda, otwarta w 1999 roku, łącząca Largo dos Arcos da Ribeira z dzielnicą Barredo. Znajduje się tuż obok Cais da Ribeira - łatwo ją przeoczyć, więc bądźcie czujni! Uwaga! Winda otwarta jest od poniedziałku do piątku w godzinach 09:00-17:00. Ja niestety się spóźniłam...

Po drugiej stronie rzeki i mostu Ponte Dom Luis I znajdziecie Miradouro de Serra do Pilar, to już właściwie inne miasto - Vila Nova de Gaia, znane zresztą z produkcji słodkiego wina porto, ale czy to nie jest właśnie kolejny powód, żeby odwiedzić to miejsce? Z punktu widokowego Miradouro de Serra do Pilar widać całe miasto, most i drugą stronę rzeki, czy może być lepiej? Może... 

Wystarczy przyjść na zachód słońca do Jardim do Morro - ogrodu znajdującego się, po tej samej stronie co Miradouro de Serra do Pilar, czyli po drugiej stronie rzeki i mostu Ponte Dom Luis I, można stąd podziwiać zachód słońca w pełnej okazałości! Dodatkowo, posłuchać muzyki i napić się piwa (albo drinka).

Podobno na koniec zostawia się najlepsze... Ponte Dom Luis I - konstrukcja przedziwna, ale widoki przepiękne, niezależnie od pory dnia.

Widok na Porto (obok Katedry Se)

Widok z Miradouro de Serra do Pilar

Zachód słońca widziany z mostu Ponte Dom Luis I

OGRODY
Jardim da Cordoaria to mały, niepozorny ogród, do którego warto jednak zajrzeć. Raz, że ma swój urok, dwa zobaczycie tu przedziwne drzewa (pnie mają kształt "bulw" - lepiej wytłumaczyć nie potrafię).

Jardins do Palacio de Cristal, to już nie mały ogród, a ogrody i to nie byle jakie, bo Ogrody Pałacu Kryształowego. Sam pałac już nie istnieje, ale ogrody są przepiękne! Jedno z moich ulubionych miejsc w Porto. Dodatkowo, można stąd podziwiać wspaniałe widoki na rzekę Douro, a także... spotkać pawie, które spacerują wolno po jednej z części ogrodów. Myślę, że zdjęcia lepiej oddadzą piękno tych ogrodów niż moje słowa, więc spójrzcie sami.

Jardim da Cordoaria i przedziwne drzewa...



KSIĘGARNIA
Nie mogłam w tym przewodniku (mimo, że nietypowym) nie wspomnieć o jednej z najbardziej znanych księgarni na świecie, czyli o Livraria Lello. Księgarnia zainspirowała samą J.K. Rowling do stworzenia magicznego świata Hogwartu. Każdy większy (a nawet mniejszy) fan Harrego Pottera rozpozna tutejsze kręte, czerwone schody... Księgarnia mimo, że piękna jest bardzo zatłoczona (nawet wieczorem - sprawdzałam), może z samego rana jest trochę lepiej, przez to traci trochę klimatu i czasami ciężko się skupić na książkach, ale i tak warto! Wstęp kosztuje 5 (ale jeżeli kupimy jakąś książkę zostanie to odliczone od rachunku, nie łudźmy się jednak, książki też są odpowiednio droższe). Uwaga! Bilet wstępu kupuje się w innym miejscu, niż ustawia się kolejka do wejścia do księgarni, a dokładnie na rogu ulicy Armazens do Castelo.


STREET-ART
W Porto znajdziecie kilka naprawdę wartych uwagi murali, jak na przykład ten ze zdjęcia poniżej (z kotem). Nie brakuje też street artu (wiedzieliście, że ten królik to wcale nie mural?! ja zorientowałam się dopiero na miejscu...). Jest też ulica Rua Miquel Bombarda, nazywana jedną z najbardziej artystycznych, alternatywnych ulic miasta, tam street artu nie brakuje. Dodatkowo, znajduje się tam moja ulubiona herbaciarnia (więcej o niej poniżej).


Street art na ulicy Rua Miquel Bombarda

TARG
Mercado do Bolhao to targ, na którym kupicie świeże, lokalne produkty, owoce, warzywa, owoce morza i wiele, wiele więcej (nawet pamiątki). Mimo, że turystów na nim coraz więcej, dalej przeważają miejscowi, którzy robią tam codzienne zakupy. Obecnie, ze względu na remont, targ został przeniesiony (tymczasowo) w inne miejsce, zaraz obok Capela da Almas. W Porto nie brakuje także klimatycznych sklepików, jak Casa Oriental z charakterystycznym przedstawieniem dominacji kolonialnej, czy na przykład A Perola do Bolhao lub Mercearia do Bolhao.


Smaki


pasteis de nata - tradycyjne portugalskie babeczki budyniowe, zrobione z ciasta francuskiego

Fabrica de Nata - słynie z pysznych Pasteis de Nata, wypiekanych na miejscu (1/za 1szt). Mimo, że próbowałam tych babeczek już w wielu miejscach (nie tylko w Porto) i uwielbiam ich smak, powiem Wam, że smak tych z Fabrica de Nata w Porto to jakiś obłęd!


cachorro especial - hot-dog złożony z bułki, grillowanej kiełbaski z serem i ostrym sosem. Nie dajcie się zwieść nazwie, że hot-dog, a za hot-dogami nie przepadacie (ja też nie przepadam), ale to, to zupełnie co innego! Chrupiąca bułka, przypieczona kiełbaska i ostry smak, nic dodać nic ująć...

Gazela Cachorrinhos de Batalha - jak cachorro especial, to najlepiej właśnie tu, tyle! Cachorro especial 3,5, batata fritas (frytki) 1,9 - małe, 2,20 - normalne.

bolinhos de bacalhau - kuleczki (albo "podłużne kuleczki") z suszonego dorsza i puree z ziemniaków, smażone z cebulką na oleju. Było dobre, szkoda tylko, że nie na ciepło.

Confeitaria do Bolhao - miejsce, w którym nie tylko zjecie bolinhos de bacalhau (0,70/1szt), ale też "coś" słodkiego (jest w czym wybierać) oraz wypijecie pyszny sok pomarańczowy wyciskany na miejscu.


francesinha - lokalny specjał, kanapka złożona z podgrilowanych tostów francuskich, wędliny, kiełbasy, steku wołowego lub polędwicy wieprzowej, sera i sosu pomidorowego, podawana z frytkami, czasami na górze kanapki pojawia się także jajko sadzone.

Tasquinha Rebelo - franceshiny spróbowałam właśnie w tym miejscu, była dobra, chociaż to nie do końca moje smaki - za dużo wszystkiego, ale warto spróbować. Knajpka jest malutka, trochę oddalona od centrum, za to blisko hostelu, w którym nocowałam (więcej o tym poniżej). 8 za francesinhe z frytkami (bez jajka).

wino Porto - może być białe, czerwone albo Porto tonic, wina Porto spróbować można prawie wszędzie w Porto, mi posmakowało porto białe i tak już zostało...

Light Point - hostel, w którym nocowałam, chociaż zastanawiam się, czy hostel to dobre słowo, nowoczesne, designarskie wnętrza, przesympatyczna obsługa i bar na dole, a w barze oczywiście do wyboru kilka rodzajów wina porto (białe porto w cenie 2e za kieliszek - warto!).

Po lewej stronie białe wino Porto, po prawej cachorro especial

Armazem Shop Vintage Bar - bar i sklep z antykami i starociami w jednym, nawet jeżeli nie chcecie nic kupować, warto przyjść pooglądać. Znajdziecie tu nie tylko antyki, ale także unikalne przedmioty (niektóre świetnie sprawdzą się jako pamiątka z Porto). Dodatkowo, cała przestrzeń jest naprawdę świetnie zorganizowana, to chyba najpiękniejszy sklep z antykami jaki widziałam.

Rota Do Cha - na koniec miejsce wyjątkowe... herbaciarnia Rota Do Cha. Klimatyczny wystrój (który zmienia się w zależności od pomieszczenia - jest kilka pomieszczeń), jest nawet ogródek. Na moje pytanie "jakie rodzaje herbat macie" - kelner wręczył mi grubą książkę z rodzajami wszystkich herbat wraz z opisami... później jednak zlitował się nade mną i pomógł wybrać (:


Komunikacja


Porto najlepiej zwiedzać pieszo... co prawda, jak pisałam wyżej zawsze jest pod górę (albo z góry), do tego wszędzie są schody (po "płaskiej" Walencji, spacery po Porto dały mi się we znaki), ale... po pierwsze spacerując można odkryć klimatyczne miejsca, ukryte zaułki i poczuć prawdziwy klimat tego miasta, po drugie Porto wcale nie jest takie duże, jak się może początkowo wydawać, po trzecie... jakoś trzeba spalić wszystkie hot-dogi (cachorro especial), francesinhy i inne lokalne specjalności, które do najlżejszych nie należą (:

Warto przejechać się jednak żółtym, zabytkowym tramwajem (kto powiedział, że żółte tramwaje są tylko w Lizbonie?) linią nr. 1 nad ocean, a dokładnie do Foz do Douro - ujścia rzeki Douro do Oceanu Atlantyckiego. Dodatkowo, znajdziecie tam latarnię morską, a jeżeli będziecie mieć szczęście także takie o to fale, rozbijające się o brzeg... Robią wrażenie!
Bilet w jedną stronę 3,5, w dwie strony 6 (bilet kupujemy u kierowcy). Przystanek początkowy: Infante, przystanek końcowy: Passeio Alegre.


Z lotniska do centrum miasta można dostać się metrem (fioletowa linia E), stacja Aeroporto znajduje się przed lotniskiem, najlepiej wysiąść na stacji Trinidade. Czas przejazdu wynosi około 25-30 minut. Przed wejściem na peron, należy kupić bilet Z4 (ponieważ przejeżdżamy przez cztery strefy, koszt biletu 2 +0,60 za kartkę Andante, karta jest wielokrotnego użytku) oraz skasować bilet w żółtej "skrzynce" - nie ma tradycyjnych bramek. Więcej o komunikacji miejskiej, strefach i cenach, które różnią się w zależności od ilości przekraczanych stref, przeczytacie tutaj.

Jeżeli podobał Ci się ten post, będzie mi miło jeżeli poślesz go dalej :) Dziękuję!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz